Translate

sobota, 30 sierpnia 2014

Diabelska przełęcz / Devil's Knot



"Devil's Knot" to film z 2013 roku oparty na prawdziwych wydarzeniach z 1993 roku,
mających miejsce w West Memphis. Sam film pomimo gwiazdorskiej obsady
niestety nie jest najlepszy.. momentami nudny.. w mojej opinii nie oddaje
dramatyzmu wydarzeń, ani rozpaczy, która jest w tej historii wszechobecna..



HISTORIA:

5 maja 1993 roku o godz. 15:00 zakończyły się zajęcia w szkole podstawowej Weaver Elementary.
8-letni Steven Branch wrócił na chwile do domu, i zaraz potem gdzieś poszedł, jak stwierdziła
jego matka, Pam Hobbs.
Jego szkolny kolega, Christopher Bryers, po szkole do domu nie wrócił i nie wiadomo, gdzie
przebywał. Jego ojczym, John Mark Byers, zjawił się w domu wraz żoną nieco po godzinie 5.00.
Christophera nadal nie było, ale po pozostawionych śladach można było sądzić, iż przez jakiś
czas w domu przebywał. John jadąc nieco później samochodem zobaczył go bawiącego się
na skateboardzie na ulicy. Kazał mu wrócić i zająć się sprzątaniem garażu.
O godzinie 6.00 Diana Moore widziała swojego syna Jamesa w towarzystwie Stevena i Christophera.
Cała trójka jechała gdzieś na rowerach. Diana chciała ich zatrzymać, ale było za późno.
Była rzekomo ostatnią osobą, która widziała chłopców przy życiu.

Wieczorem, gdy chłopcy nie wrócili do domu - zgłoszono ich zaginięcie i rozpoczęto poszukiwania.
Znaleziono ich następnego dnia w leśnym strumieniu, na tak zwanych - Wzgórzach Robin Hooda.
Chłopcy byli nadzy i mięli ręce przywiązane sznurówkami do kostek, a ich ciała nosiły liczne rany
kłute, w tym w okolicach genitaliów.

James zmarł w wyniku licznych urazów głowy oraz utopienia. Steven zginął z tych samych przyczyn,
ale jego ciało zdradzało znacznie poważniejsze obrażenia. Natomiast Christopher padł ofiarą
najbardziej sadystycznego ataku - zginął w wyniku brutalnego pobicia oraz ciosów zadanych
nożem. Miał też zupełnie odcięte genitalia.









 


































Wokół tej tragedii było wiele kontrowersji, niedomówień..
Badający miejsce zbrodni policjanci popełnili, jak się później okazało, liczne błędy.
Nie zabezpieczyli odpowiednio terenu, usunęli ciała ze strumienia, zanim zostały one
poddane wstępnym oględzinom lekarskim.






 












Na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów,odcisków palców cz też krwi. Nie było także
żadnych wiarygodnych świadków.
Jedynym namacalnym śladem obecności w tym terenie kogoś poza ofiarami był pojedynczy odcisk buta.

Była za to korupcja w Departamencie Policji w West Memphis. Dowody zostały utracone a śledztwo w
sprawie widzianego w noc zaginięcia zakrwawionego czarnego mężczyzny potraktowano
zbyt lekko.

Szybko znaleziono potencjalnych sprawców - trójkę zbuntowanych nastolatków - słuchających
Metalliki, ubierających się na czarno, o wybuchowych temperamentach, sprawiających
wychowawcze problemy i pochodzących z rozbitych rodzin
Procesowi, opartemu na poszlakach i wymuszonych zeznaniach, towarzyszyła atmosfera
histerii opinii publicznej, domagającej się wyroku skazującego. Wszyscy byli przekonani o ich winie.
Na podstawie poszlakowych dowodów - Jessie Misskelley, którego sądzono osobno,
został skazany na 40 lat pozbawienia wolności. Damien Echols otrzymał wyrok śmierci
a Jason Baldwin dożywocie.





 
























Cała trójka nazywana przez media „trójką z West Memphis” nie dała jednak za wygraną
i składała szereg odwołań, powołując się na liczne nieprawidłowości w czasie śledztwa oraz procesu.
Duża grupa osób, uwierzyła w niewinność trzech nastolatków, uwierzono iż dla policji i prokuratury
byli oni łatwym celem i idealnie nadawali się do obarczenia ich winą za tą makabryczną zbrodnię.

Nie odnaleziono żadnego DNA, które należałoby do skazanych, znaleziono za to takie,
które należało do Terrego Hobbsa -ojczyma jednej z ofiar oraz do Davida Jacoby, jego dobrego
przyjaciela.
W sierpniu, po czterech latach pracy nad nowymi dowodami, sąd stanu Arkansas zaproponował
obronie układ. W myśl dziwnego i zawiłego rozwiązania prawnego (tzw. Alford plea) pozwolono
skazanym wyjść na wolność po 18 latach odsiadki. Zgodnie z zawartą ugodą 'Trójka z West Memphis'
musiała przyznać się do winy, ale jednocześnie może dalej podtrzymywać swoją niewinność.
Nie mogą za to domagać się odszkodowań od wymiaru sprawiedliwości. Sąd stanu Arkansas uznał
sprawę za ostatecznie zamkniętą.

Misskelley wrócił w rodzinne strony i wziął ślub ze swoją dawną dziewczyną ze szkoły.
Baldwin szykuje się do rozpoczęcia nauki w college'u. Echols z żoną Lorri Davis, którą
poślubił w roku 1999 w więzieniu w Little Rock w Arkansas, zamieszkał na Manhattanie.





 















 



Cała ta sprawa jest podwójnie tragiczna.. z jednej strony domniemana niewinność
"Trójki z West Memphis" i odsiedziany przez nich wyrok...
ale co najważniejsze...
tragedia trójki zamordowanych chłopców... to iż większość ludzi zna ich tylko jako ofiary..
a byli to chłopcy z marzeniami, pasjami i całym życiem przed sobą..

Dlatego też teraz kilka słów o nich..

Steve Edward Branch "Stevie",



 
 




















urodzony 26 listopada 1984 w Blytheville
waga 65 funtów, wzrost: 50 cali, blond włosy, oczy niebiesko-szare
Ostatnio widziany w niebieskich dżinsach, białym t-shircie na czarno-czerwonym rowerze.
Miał cztero-letnią przyrodnią siostre Amande, która nazywała go "Bubbam"
Kochał zwierzęta i cały czas trzymał jakieś złapane zwierzęta.
Miał psa o nazwie Król i domowego żółwia.
Nauczył się odwracać i zrobić ruchy karate w stylu Żółwi Ninja.
Bywał czasem nieśmiały, jednak kupił pierścionek dla siostry Michaela Moore'a, Dawn.
Był bardzo dobrym uczniem.
Jest pochowany pod szarym granitowym pomnikiem na cmentarzu w Steele, Missouri.





 














Christopher Byers, 


 

 















urodzony 23 czerwca 1984, Memphis
waga 52 kg, wzrost : 1,32 m, jasnobrązowe włosy.
Ostatnio widziany w niebieskich dżinsach, ciemnych butach i białej koszulce z długim
rękawem. Ostatnio widziany jak jechał na deskorolce.
Był nadpobudliwy i naturalnie ciekawski - zawsze zadawał tysiące pytań.
Interesował się silnikami i częściami mechanicznymi.
Bardzo lubił pływać - w lecie, nie można było wyciągnąć go z basenu.
Był nazywany "robak" ponieważ strasznie się zawsze wiercił.
Mieszkał z matką, Sharon ,ojczymem, John i przyrodnim bratem Shawnem.
Wciąż wierzył w Zajączka i Mikołaja.
Chris Byers leży pod różową granitową płytą. Na płycie jest wyryte epitafium:
"Mały Baranek Boży".





 














James Michael Moore, "Mike"





 
 
















urodzony 27 lipca 1984 w Key West, Floryda
waga 55 kg, brązowe włosy.
Ostatnio widziany w niebieskich spodniach, niebieskiej koszuli, pomarańczowo-niebieskim
kapeluszu, na jasno zielonym rowerze.
Był harcerzem i nosił mundur nawet wtedy, gdy nie był na spotkaniu.
Uwielbiał bawić się w egzekwowanie prawa.
Był uważany za lidera grupy. Mieszkał z rodzicami, Royem Todd i Diana Moore
oraz dziewięcio-letnią siostrą, Dawn.
Był liderem, szanowanym przez innych.
Jest pochowany w Crittenden Memorial Park w Marion.








 































http://dziennikzwiazkowy.com
http://www.refugeesunleashed.net
http://www.wysokieobcasy.pl
www.websleuths.com

niedziela, 10 sierpnia 2014

Miłość i wojna / In Love and War






Ernest Hemingway & Agnes von Kurowsky - znali się mniej niż rok ale ich romans w literaturze żyje wiecznie.



Agnes von Kurowsky i Ernest Hemingway w 1918 r.


















"Miłość i wojna" to wzruszający melodramat wojenny opowiadający historię pierwszej wielkiej
miłości Ernesta Hemingwaya.

Samego Ernesta Hemingwaya na pewno nie trzeba przedstawiać.. każdy zna tego amerykańskiego
pisarza, laureata Nagrody Pulitzera za opowiadanie "Stary człowiek i morze" oraz Nagrody Nobla
w dziedzinie literatury w roku 1954.



Ernest Hemingway



Agnes von Kurowsky była amerykańską pielęgniarką, która podczas pierwszej wojny światowej
służyła w szpitalu amerykańskiego Czerwonego Krzyża w Mediolanie, gdzie poznała młodego
Hemingwaya.
Była wysoką brunetką, miłą i pełną energii dziewczyną, a do tego doskonałą pielęgniarką.
Nic więc dziwnego iż była powszechnie lubiana oraz adorowana przez młodych żołnierzy.
W szpitalu podobno mężczyźni żartowali między sobą zakładając się, który z nich pójdzie
z nią jako pierwszy na randkę. Wydaje się, że Hemingway został  zwycięzcą.


Agnes von Kurowsky

























W lipcu 1918 roku niosąc zapas papierosów, pocztówek i czekoladę dla włoskich żołnierzy,
został poważnie ranny podczas wybuchu, następnie postrzelony przez austriackich strzelców
maszynowych podczas gdy wlókł rannego włoskiego żołnierza do strefy bezpieczeństwa.
Został przewieziony do szpitala polowego w pobliżu Treviso gdzie spędził pięć dni owinięty
w bandaże, następnie przewieziono go do szpitala w Mediolanie.
Tam był bohaterem w szpitalu. Był pierwszym rannym Amerykaninem we Włoszech
do tego ranny podczas ratowania drugiego człowieka za co otrzymał Włoski Srebrny Medal Walecznych.
Każda pielęgniarka i ranny żołnierz go podziwiali.


Ernest z Agnes i dwoma innymi pielęgniarkami Czerwonego Krzyża.





















Hemingway był popularny wśród wszystkich pielęgniarek i lubił ich towarzystwo.
Jednakże jedną pielęgniarkę polubił szczególnie - Agnes von Kurowsky.
Hemingway był zauroczony von Kurowsky od samego początku, i przez pewien czas wydawało się,
że ona także żywi uczucia do niego. Ich krótki romans na pewno był intensywny i z podtekstem
seksualnym, jednakże na tematy związane z intensywnością związku i czy był on także
związkiem fizyczny czy tylko emocjonalnym nadal trwają spekulacje.
W styczniu 1919 Hemingway opuścił szpital i wrócił do Ameryki, Agnes została nadal na służbie we Włoszech.
Hemingway ciągle pisał do niej listy... był śmiertelnie zakochany i planował szybki ożenek.


ranny Hamingway w 1918 r.

























Agnes jednak uważała, że jest między nimi zbyt duża różnica wieku, i ostatecznie wycofała się
z tego związku, zakochawszy się w pewnym włoskim oficerze.
7 marca 1919 roku napisała o tym w liście do Ernesta, czym wywołała prawdziwe spustoszenie
w jego psychice. Długo nie mógł się pozbierać z tej katastrofy, mimo, że wobec otoczenia odgrywał
rolę twardziela. Von Kurowsky później powiedziała, że tylko "lubiła" Ernesta i że ich związek
nie był niczym więcej niż "flirtem", dla Hemingwaya jednak była to wielka miłość..

Po kilku latach, kiedy emocje ostygły, nawiązali z sobą ponowny kontakt listowny, utrzymywany
był on jednak z rzadka przez kolejne lata.
Agnes wryła się tak głęboko w świadomość Hemingwaya, że jego pierwsza żona Hadley, była nie
tylko nieco podobna do niej, ale również o 7 lat starsza od Ernesta.
Pomimo, iż Agnes ostatecznie również wróciła do kraju, nigdy ponownie się nie spotkali.

Agnes dwa razy wychodziła za mąż. Jej pierwszym mężem był Howard Preston ("Pete") Garner,
którego poślubiła 24 listopada 1928, gdy stacjonowała z Czerwonym Krzyżem na Haiti.
Kiedy jednak misja dobiegła końca uzyskała szybki rozwód.
Drugim mężem został William Stanfield w 1934. Był on kierownikiem hotelu i wdowcem z trójką dzieci.

W czasie drugiej wojny światowej zarówno jej mąż jak i jeden z przybranych synów służyli w marynarce.
Agnes wraz z dwiema pasierbicami wyjechała do Nowego Jorku, gdzie pracowała w banku krwi
Czerwonego Krzyża przy Piątej Alei. Pozostała żoną Stanfielda aż do swej śmierci w 1984, zmarła w wieku 92 lat.
Została pochowana na waszyngtońskim cmentarzu wojskowym (the United States Soldiers' and Airmen's Home National Cemetery).


















Uhonorowana w ten sposób za "jej dzielną i godną pochwały służbę " w amerykańskim Czerwonym Krzyżu podczas pierwszej wojny światowej.







www.rjgeib.com
http://ernestmillerhemingway.blogspot.com
www.corvalliscommunitypages.com
en.wikipedia.org
http://www.telegraph.co.uk

poniedziałek, 28 lipca 2014

Zbaw nas ode złego / Deliver Us from Evil



"Zbaw nas ode złego" to kolejny hollywodzki horror, oparty.. a właściwie zainspirowany
prawdziwymi wydarzeniami.
Przyznaję, iż po "Uśpionych" podchodziłam sceptycznie do tego filmu, jednakże
na całe szczęście tym razem film okazał się na prawdę niezłym straszakiem.
Nie przesadzony, bez elementów "komediowych" .. oglądało się go na prawdę nieźle.

Opowiada on historię sierżanta Ralpha Sarchie, z 46. posterunku w południowym
Bronksie, który przez przypadek stał się "łowcą demonów" i brał udział w egzorcyzmach.
Przeżycia policjanta stały się  inspiracją dla Scotta Derricksondo, który podjął decyzję
o nakręceniu tego filmu.

Eric Bana  i  Ralph Sarchie

 




















HISTORIA PRAWDZIWA:

Film rzeczywiście jest oparty na doświadczeniach Ralpha Sarchie, jednak nie przytacza
dokładnie poszczególnych spraw którymi zajmował się Sarchie.
Na przykład sprawa pobicia pedofila na śmierć jest typową hollywoodzką fikcją,
a także postać weterana wojennego z Iraku - Micka Santino, jest postacią fikcyjną.


Ralph Sarchie


Ralph Sarchie
Jest sierżantem policji w południowym Bronksie, ponad 180 cm wzrostu, wysportowany,
uprawiający sztuki walki, racjonalny - typowy twardy glina - po 16 latach pracy przeszedł
na emeryturę biorąc udział w 20 egzorcyzmach. W sumie, były sierżant policji zbadał
ponad 50 paranormalnych przypadków.
W walkę z demonami zaangażował się w 1990 roku, po przeczytaniu książki:
"Satan's Harvest" i do tej pory prowadzi swoją małą wojnę.
Sarchie i jego współpracownicy nadal stosują wodę święconą, kadzidło
i moc modlitwy, aby oczyścić domy i ludzi, których uważa się za zaatakowane przez demony.
Sarchie współpracuje także ze znanym nam z horroru "Obecność" - małżeństwem:
Edem i Lorraine Warrenami, którzy zajmują się wyjaśnianiem zjawisk nadprzyrodzonych.

Sarchie wykonuje egzorcyzmy w domu, który jego zdaniem został przeklęty przez Santeria -Blood Curse
Mark Stabinski - partner Ralph Sarchie


W 2001 Sarchie został współautorem książki "Beware the Night" w której pisze , iż jako
glina widział w życiu najtrudniejsze rodzaje przestępstw, bezprawia, czy też ludzkiej
bezduszności. Wiele sytuacji które był zmuszony obserwować były wstrząsające
i mocno zapadające w pamięć , jak na przykład obraz narkomanki, obijającej się od ściany
do ściany, tak naćpanej, że nie zauważyła, że urodziła dziecko i nie poczuła wiszącego
na jej nieodciętej pępowinie niemowlęcia.
Średnio w roku miał do rozwiązania „32 sprawy o morderstwo, czyli mniej więcej jedno
co jedenaście dni, 87 gwałtów, 682 napaści z użyciem siły, 870 kradzieży, 1022 włamania
i 2034 wypadki samochodowe”.
Pomimo tego całego doświadczenia oraz pomimo bycia racjonalistą, który na chłodno
mierzy się z rzeczywistością ... rzeczy z którymi zetknął się podczas egzorcyzmów bardziej
go przerażały niż najgorsze sprawy, którymi zajmował się w Wydziale Policji Miasta Nowy Jork.
Nagranie egzorcyzmów z 1992 roku



 
W wywiadzie dla Radio Show w 2004 r.,
Sarchie szczegółowo opowiedział 
o niektórych z jego spotkaniach z opętanymi.
Opowiadał na przykład o 8-letniej dziewczynce,
która mówiła płynnie po łacinie oraz 
o gospodyni z Long Island, która wydawała
głębokie gardłowe dźwięki obcym głosem.





Ojciec Mendoza - kadr z filmu






W filmie sierżant Ralph Sarchie,
współpracuje z ojcem Mendozą.
W rzeczywistości postać ojca
Mendozy została oparta na dwóch
realnych osóbach, biskupie
Robercie McKenna i o. Malachi
Martin, którzy jednocześnie byli
mentorami dla Ralpha Sarchie.




  
Robert Fidelis McKenna, OP (ur. 08 lipca 1927) 

jest dominikaninem, biskupem zamieszkałym w Monroe, Connecticut 
od 1973 roku. Jest znany tradycjonalistą o zwolennikiem sedeprivationismu
Znany jest również z Fox TV filmu o nawiedzeniu Smurl gdzie McKenna
przeprowadził dwa egzorcyzmy.
Ze względu na jego podeszły wiek, McKenna zaprzestał podejmowania
jakichkolwiek więcej przypadków.





Egzorcyzmy prowadzone przez biskupa Mckenna.






 











Malachi Brendan Martin (ur. 23 lipca 1921, zm. 27 lipca 1999)

amerykański kapłan katolicki, egzorcysta, ex-jezuita. Autor wielu książek
religijnych, tradycjonalista.
Był kontrowersyjnym komentatorem Watykanu i innych spraw związanych
z katolicyzmem.W 1964 roku zwolniony z zakonnych ślubów ubóstwa
i posłuszeństwa w zakonie jezuitów.
Współpracował nad badaniami zjawisk paranormalnych Dave'a Considine'a
 i Johna Zaffisa.

Wokół księdza Martina było wiele kontrowersji, na przykład został oskarżony
przez watykańskiego korespondenta Roberta Blair Kaiser o romans seksualny
z jego żoną i o bycie notorycznym kobieciarzem podczas pobytu w Rzymie,
a także o bycie kłamcą i fantastą. Co prawda istnieje przekonanie, że ataki te były zemstą za jego
książkę Jezuici, która jest nacechowana wrogim nastawieniem do jezuitów, jednakże kontrowersje
te są aktywne do do dnia dzisiejszego.

Pomimo, iż małżeństwo Serchie, zostali ukazani jako mocna i kochająca się rodzina,
Ralph i jego żona Jen rozwiedli się kilka lat po wydarzeń przedstawionych w filmie.
Ralph twierdzi, że jego praca jako demonologa nie służy życiu rodzinnemu, i przyznaje
także w swojej książce, że ich "małżeństwo było prawdziwym rollercoasterem od samego początku."



Jennifer Thornton - żona



"Zło zdecydowanie rośnie. Przykro mi to powiedzieć "
Sarchie powiedział w wywiadzie.














http://www.dailymail.co.uk
http://www.historyvshollywood.com
en.wikipedia.org
www.breathecast.com
www.vice.com
http://recenzentka.blox.pl

sobota, 28 czerwca 2014

Alive - dramat w Andach / Alive



"Alive, dramat w Andach", film z 1993 roku wyreżyserowany przez Franka Marschalla, opowiadający prawdziwą historię drużyny rugby - The Old Christians, której samolot z winy pilota rozbija się wysoko w Andach. Spośród pasażerów ci, którzy nie zginęli bezpośrednio wskutek zderzenia z górą, zmuszeni byli przeżyć 72 dni w bardzo ciężkich warunkach na wysokości ponad 3600 metrów nad poziomem morza, w niskiej temperaturze i bez żywności. Film w 1993 roku został nominowany do MTV Movie Awards oraz Emmy, a autor zdjęć otrzymał nagrodę Australian Cinematographers Society.


Zdjęcie zrobione w samolocie przed katastrofą.



PRAWDZIWA HISTORIA

12 października 1972 roku z portu lotniczego w Montevideo-Carrasco wystartował samolot z
45 osobami na pokładzie. Znajdowali się na nim zawodnicy drużyny rugby - Old Christians Club
z uczelni Stella Maris College z Montevideo, lecących na mecz do Santiago, oraz ich rodziny.
Samolot był pilotowany przez doświadczonego pilota, który wcześniej odbył już 29 lotów przez Andy.
Niestety przez złe warunki atmosferyczne, w tym silny wiatr który spowolnił lot, piloci źle
obliczyli czas potrzebny na przebycie przełęczy i zaczęli obniżać lot w złym miejscu, pozostając
nadal nad Andami. Przez co samolot rozbił się na jednym z wzniesień w pobliżu granicy Chile
z Argentyną. Uderzenie spowodowało oderwanie prawego skrzydła, które zostało odrzucone do tyłu
z taką siłą, że urwało statecznik pionowy, zostawiając dziurę w tylnej części kadłuba. Następnie samolot
uderzył w kolejne wzniesienie, tracąc lewe skrzydło. W końcu pozbawiony już skrzydeł kadłub
opadł na ziemię, ześlizgując się po zboczu aż do zatrzymania się na terytorium Argentyny.

Katastrofy, nie przeżyło 12 osób, w tym 5 wypadło z samolotu. Kolejnych 5 zmarło pierwszej nocy
lub następnego dnia z powodu odniesionych obrażeń. Ósmego dnia zmarła jeszcze jedna osoba.
Z pozostałych 27 pasażerów część miała lżejsze rany, w tym złamania powstałe na skutek rozbicia
się samolotu.

Oczywiście zorganizowano akcję poszukiwawczą, jednakże po 10 dniach zaniechano poszukiwań,
o czym sami rozbitkowie dowiedzieli się z niewielkiego radia, znalezionego we wraku samolotu.

29 października 1972 roku w nocy zeszła lawina, pokrywając wrak samolotu tonami śniegu,
który z wielką siłą wdarł się także do środka zasypując rozbitków.
Roy Harley jako jedyny nie został przysypany całkowicie, rozpoczął kopanie w śniegu i
odkrywając jak najszybciej poszczególne osoby. Niestety nie wszyscy przeżyli.
Dokopali się do kadłubu samolotu i tutaj postanowili wykopać w śniegu dół, który pozwolił im
chociaż na chwilę zmienić pozycję siedzącą i po jednym na raz stanąć na środku dołu i skakać,
tak aby uniknąć odmrożenia stóp.
W pewnym momencie zauważyli, że zaczyna im brakować powietrza. Parrado wziął wtedy rurę
i uderzał nią tak długo w dach samolotu aż uzyskał dziurę dzięki której mieli dostęp tlenu.
Dzięki niej odkryli także, że na zewnątrz jest wielka burza śnieżna, postanowili więc pozostać
w zasypanym wraku do czasu poprawy pogody.
Po dwóch dniach w zamknięciu, 1 listopada udało się im wyjść na zewnątrz.
Wyjście trwało prawie osiem dni, tyle czasu zajęło im oczyszczenie wraku i usunięcie martwych
towarzyszy.



8 osób które zginęły w lawinie 29 października


Niewielkie zapasy żywności, jakie posiadali to między innymi kilka tabliczek czekolady i kilka butelek
wina, i wystarczyły one na krótko. W miejscu katastrofy nie było żadnych roślin ani zwierząt,
wokół był tylko lód i śnieg. Kilkakrotnie przeszukiwano kadłub samolotu w poszukiwaniu okruchów jedzenia.
Starli się jeść skórzane paski z walizek, rozerwali siedziska chcąc znaleźć słomę, jednakże znaleźli
tylko niejadalną pianką tapicerską.
W tej sytuacji grupa pasażerów podjęła bardzo trudną decyzję, iż w obliczu śmierci dopuszczą się
kanibalizmu i będą jeść ciała swoich zmarłych towarzyszy.


Kadr z filmu "Alive- dramat w Andach"

Ciało leżące na zewnątrz wraku samolotu - zdjęcie zrobiono 72 dni po katastrofie



"Życie było silniejsze od śmierci, a ja bardzo chciałem żyć" - 40 lat po tamtej tragedii, mówi
Roberto Canessa"
Miałem wrażenie, że wykorzystywałem zmarłych. Po chwili pomyślałem jednak, że sam,
w razie mojej śmierci, też poświęciłbym swoje ciało, jeśli od tego zależałoby życie innej osoby"
 - podkreślił. 

Obecnie pracujący jako lekarz Canessa stwierdza, że w oczach cywilizowanego człowieka to,
co zrobił on i inni, było obrzydliwe i przerażające. Przypomina jednak, że te ciała były dla niego
 i Nando Parrado jedynymi dostępnymi źródłami białka. Ocalały z katastrofy lotniczej mężczyzna
dodaje, że było to dla niego traumatyczne przeżycie. Wyznaje dziś, że zwłaszcza za pierwszym
razem czuł się upokorzony, kiedy brał do ręki fragment ludzkiego ciała. - "Przyszło mi wtedy do głowy,
że może lepiej umrzeć. Ale w tym momencie pomyślałem sobie o swojej matce. Chciałem uczynić
wszystko, aby znów ją zobaczyć. Przełknąłem kawałek."
Sam potem zachęcał pozostałych członków grupy zaginionych w andyjskich górach do zjedzenia
ludzkiego mięsa. Nie mieli innego wyjścia. Od tej decyzji zależało wszystko, ich życie. Bez tego
kroku nie mieliby szans przeżyć.



Roberto Canessa
Nando Parrado



















Tak pożywieni, Parrado i Canessa po ponad 60 dniach oczekiwania na ratunek zdecydowali się
na dramatyczny krok. Wiedzieli, że jeśli nie ruszą z tego miejsca, mogą umrzeć w przeciągu
kilkudziesięciu, a być może nawet kilkunastu dni. Nie mając mapy i większego pojęcia gdzie iść,
ostatecznie postanowili maszerować po prostu przed siebie.
W przypadku sukcesu, gdyby na kogoś się natknęli, mieli powiadomić służby ratunkowe,
gdzie znajdują się pozostałe osoby, które ocalały z katastrofy lotniczej.
Była to mordercza walka z trudnymi warunkami atmosferycznymi, terenowymi i własnymi słabościami.
Wycieńczone, niedożywione organizmy dwóch młodych mężczyzn zaczynały odmawiać posłuszeństwa.
Ich marsz trwał 10 dni, w końcu dotarli do szeroka i rwącejrzeki. Pokonanie jej wpław
nie wchodziło w grę. Po pewnym czasie na drugim brzegu zobaczyli jednak człowieka na koniu.
Próbowali krzyczeć i się porozumieć, ale głośny szum rzeki skutecznie zagłuszał ich głosy -
usłyszeli tylko jedno słowo "jutro", więc czekali.  Chłop wrócił następnego dnia z kartką papieru, ołówkiem i sznurkiem.
Związał całość w zgrabny pakunek i przerzucił na drugą stronę rzeki.

Nando napisał kilka zdań. Wyjaśnił kim są i co się stało w Andach. Poprosił o pomoc.
Chłop odczytał wiadomość i ruszył po wsparcie, wcześniej rzucając im zawiniątko z kawałkiem sera i chleba.
kartka napisana przez Nando


Chłopem, który odnalazł Parrado i Canessę przy rzece był Sergio Catalan. Przysłał po nich kilku żołnierzy,
którzy przewieźli rozbitków konno do pobliskiej wioski - Los Maitenes, a sam powiadomił władze.

Akcja ratunkowa została przeprowadzona w dwóch etapach, ponieważ z powodu złych warunków
pogodowych oraz zagrożeń dowódca akcji ratunkowej zdecydował, iż kilkoro z rozbitków tj. Delgado,
Francois, Methol, Harley, Zerbino, Vizintín i Adolfo Strauch pozostanie w górach z trzema specjalistami
wspinaczki oraz pracownikami opieki zdrowotnej, do następnego dnia.



odnalezieni rozbitkowie



Docelowo zostało uratowanych 16 osób. Wszystkich ocalałych zabrano do szpitali w Santiago i leczonych
na chorobę wysokościową, odwodnienie, odmrożenia, złamania, szkorbut i niedożywienie.
Inciarte stracił 36 kg, Eduardo Strauch, ważył tylko 50 kg.






Parrado: - "Ludzie mówili jacy to byliśmy odważni, jakimi byliśmy bohaterami. To nie jest prawdą, byliśmy przerażeni. Wszystko robiliśmy tylko z jedną myślą, żeby przeżyć. A strach nas napędzał."




Mogiła na szczycie w Andach







Chilijczyk Sergio Catalan


Ośmiu ocalałych z tragedii Andach, spotkanie w Buenos Aires:  Roy Harley, José Luis Inciarte, Antonio Vizintín, Álvaro Mangino, Daniel Fernández, Pedro Algorta, Eduardo Strauch y Javier Methol



16-stka ocalałych z katastrofy










www.wikipedia.pl
www.sport.interia.pl
www.polskatimes.pl
www.eduardostrauch.com
www.bpalive.weebly.com
www.taringa.net

niedziela, 22 czerwca 2014

Masz talent / One Chance





"Masz talent" to film biograficzny o Paulu Potts, brytyjskim śpiewaku, który w 2007 roku
został laureatem brytyjskiej edycji programu telewizyjnego "Britain's Got Talent".
Jego historia jest jedną z odsłon "od pucybuta do milionera", jednakże Potts jest także bardzo
skromnym człowiekiem, który całe życie boryka się z kompleksami i właśnie ta jego osobowość
zainspirowała twórców filmu.





Paul Potts


PRAWDZIWA HISTORIA


Paul Potts urodził się 13 października 1970 w Bristolu i był niepozornym sprzedawcą telefonów.

Dzieciństwo wspomina jako najgorszy koszmar. Koledzy pastwili się nad nim psychicznie i fizycznie.
 - Zastanawiałem się: "Dlaczego ja?". Gdy zapytałem jednego z nich, czemu mnie tak traktują,
 odpowiedział: "Bo ty, to ty".
Był w szkole bardzo niepopularny, przez co przeżywał wiele nie miłych incydentów, np. kilku
chłopaków złapało go i próbowało wyrzucić przez okno, uderzył głową w otwarte okno
i potrzebował przez to kilku szwów na tyle głowy.
Takie przeżycia, bardzo negatywnie wpływały na jego poczucie własnej wartości.

Film ukazuje scenę, gdy uciekając przed swoimi prześladowcami Paul wybija sobie zęby.
Scena ta została zmodyfikowana na potrzeby filmu, ponieważ tak na prawdę Paul wybił
przednie zęby biegnąc na autobus i wpadając na słup rusztowania.

Wielką pasją Paula był śpiew, i robił wszystko aby móc to robić. Nie był całkowitym laikiem jeżeli chodzi
o śpiewanie. Nigdy nie ukrywał, że wcześniej występował w najróżniejszych operach i kształcił się muzycznie.
W 2000 roku uczestniczył w komercyjnym kursie dla śpiewaków operowych we Włoszech.
Wyróżniony jako jeden z najlepszych studentów zaśpiewał przed Katią Ricciarelli i Luciano Pavarottim.
Kurs ten odbywał się w innej części Włoch, a nie jak ukazano w filmie w Wenecji, i w przeciwieństwie
do oglądanej historii, występ Paula przed Luciano Pavarottim wypadł bardzo dobrze. Był jedynym,
uczestnikiem, którego poproszono o dwukrotne zaśpiewanie.
Wykupił także jedną jedyną lekcje, na specjalnym kursie we Włoszech u Pavarottiego. Zapłacił za to
z własnych, długo odkładanych pieniędzy. Zaśpiewał przed nim, w wielkich nerwach, między innymi
 "E lucevan le stelle" z "Toski" Pucciniego. Luciano ocenił występ, jako bardzo dobry.
Występował także z Królewską Orkiestrą Filharmoniczną oraz brał udział w czterech przedstawieniach
amatorskiej grupy Bath Opera.





Julie-Ann i Paul
Dom Paula i Julie-Ann


Swoją żonę Julie-Ann poznał rzeczywiście przez internet na jednym z czatów. Jednakże historia
podobieństwa do Brada i Cameron została dodana na potrzeby filmu :)
Potts weryfikuje także informację iż Julie była jego pierwszą dziewczyną, opowiada, iż miał
kilka dziewczyn przed spotkaniem kobiety, którą poślubił w 2003 roku ;)

Pech, który prześladował Paula rzeczywiście nie opuszczał go w życiu. Prześladowania w dzieciństwie,
wykrycie guza po wycięciu wyrostka robaczkowego, czy też wypadek motocyklowy, w którym złamał
obojczyk i doznał urazu kręgosłupa.
To wszystko jednak go nie złamało.

Pewnego dnia gdy siedział przed komputerem, nagle na ekranie pojawiła się reklama programu.
Pomyślał, że spróbuję. Wypełnił formularz, a potem rzeczywiście rzucił dziesięciopensówką.
Gdyby wypadła reszka, nie posłałby go…. Stało się jednak inaczej, i aplikacja poszła.

Potts wygrywa program, dzięki czemu jeszcze w tym samym roku nagrywa płytę "One Chance". 
22 lipca 2007 album znalazł się na 1. miejscu brytyjskiej listy najlepiej sprzedających się albumów
(BBC Top 40 Album chart) i miejsce to zajmował przez kolejne 3 tygodnie.

Krótko po wygraniu programu zaśpiewał także przed królową Elżbietą II podczas rokrocznej
gali Royal Variety Performance.

Po tym sukcesie pozostał jednak ciągle skromnym człowiekiem. Nawet kiedy zwyciężył w programie
nie zdecydował się na odejście z salonu sprzedaży telefonów komórkowych, w którym pracował.
Wciąż nie mógł uwierzyć, że jego marzenie nareszcie zaczęło się spełniać.

Ze względu na zobowiązania finansowe, Paul stał się jednym z najczęściej podróżującym
międzynarodowym gwiazdorem i wykonał więcej koncertów niż jakikolwiek inny zawodnik
tego typu programu.

Od wygranej BGT, Paul pomyślnie wydał trzy albumy studyjne; "One Chance", "Passione" i "Cinema Paradiso",
cały czas koncertuje, wydał swoją biografie a teraz także ma na swoim koncie film :)



Paul Potts i James Coeden



www.paulpottsofficial.com
wikipedia.org
www.telegraph.co.uk
www.wp.pl